Promocja!

Wykup abonament OvuFriend, a otrzymasz od nas prezent!

Przy zakupie abonamentu Premium na:

1 miesiąc - otrzymasz 15 dni w prezencie

3 miesiące - otrzymasz 1 miesiąc w prezencie

12 miesiący - otrzymasz 2 miesiące w prezencie


Jeżeli wykupisz abonament Premium w OvuFriend i zajdziesz w ciążę, będziesz mogła wykorzystać swój abonament w BellyBestFriend – niesamowitym, w pełni spersonalizowanym, inteligentnym kalendarzu Twojej ciąży!

Promocja trwa do 30.11.2018.

Wykup abonament Zamknij
Dodaj do ulubionych

Pamietniki / Tytuł: Marzenia są po to, aby je spełniać:)

Autor: lentilkaa
Wstęp

O mnie: Kobieta, żona, ciągle zagoniona między jedną pracą a drugą:) Dla relaksu handmade:)

Moja historia: Po ślubie chcieliśmy poczekać, jak po ponad roku się zdecydowaliśmy to wyszedł problem z prolaktyną, bo dwóch miesiącach przyjmowania tabletek unormowała się. A więc czas spełnić marzenie! Do roboty:)

Moje emocje: Podekscytowana, ale i pełna strachu, czy się uda. Wiem, że może to potrwać... radość miesza się z obawą i mnóstwem pytań..:)

8 stycznia 2015, 21:38

Startuję z pamiętnikiem, choć nie wiem czy starczy mi czasu na jego regularne prowadzenie- ale będę się starać;) Praca jedna, druga, trzecia a do tego mąż, dom, pies i kot;) Także na nudę nie mogę narzekać;) Chyba w każdym etapie mojego życia potrzebowałam miejsca, żeby się "wygadać". Jako młoda dziewczyna prowadziłam bloga, potem go usunęłam. Podczas przygotowań ślubnych również pisałam blog - żeby podzielić się emocjami, jak również rzeczami które ręcznie przygotowywaliśmy i moimi pomysłami. Przy moich próbach zawalczenia o idealną sylwetkę piszę dla siebie - to trzyma mnie w ryzach diety:)
A teraz staramy się o maleństwo...:) Nie nastawiam się, wiem, że to może potrwać chwilę dłuższą lub krótszą, a tylko nielicznym udaje się od razu.
Pod koniec września okres mi się nie pojawił- wiedziałam, ze coś jest nie tak. Poszłam w październiku do ginekologa. Tak mnie wybadał, że okres przyszedł na drugi dzień;) Zrobiłam zalecone badania i wyszła mała infekcja plus prolaktyna przekroczona dość sporo. W listopadzie wyleczyłam infekcję i zaczęłam normować prolaktynę tabletkami. Na początku było trudno...czułam się fatalnie, zresztą kto łykał bromergon ten wie. W grudniu postanowiliśmy zacząć się starać, ale niestety przed świętami dostałam @..było mi troszkę smutno, ale liczyłam się z tym. Pod koniec grudnia zrobiłam badania i się okazało, ze prolaktyna jest idealna!:)) Nie wiem jaka była w grudniu na początku jak się staraliśmy być może jeszcze za wysoka.
Tak więc nowy rok, nowe cele i marzenia, które chcemy spełnić;)) Trzymajcie kciuki:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 stycznia 2015, 21:39

3 komentarze (pokaż)
9 stycznia 2015, 18:07

Stwierdziłam, że jak nic się nie zmieni to w lutym pasuje wybrać się do lekarza. Jak przyjmowałam bromergon to mimo skutków ubocznych-osłabienie, senność, kręcenie się w głowie itp mój organizm dobrze reagował- do samego dnia okresu nie bolało mnie nic, a normalnie to piersi już 7-10 dni przed @ są wrażliwe i bolą. Wtedy zaczęłam myśleć, że prolaktyna się obniża. W grudniu po owu czułam się źle - bolał mnie lekko krzyż- jak na okres i delikatnie brzuch, do tego piersi i przez 2 dni kość ogonowa, ale stwierdziłam, że to może przypadek i jak byłam na wizycie w grudniu to nie gadałam o tym nic lekarzowi. Ale jest styczeń, jestem po owu i znowu to samo- piersi pobolewają, leciutko krzyż i odrobinkę dół brzucha. Do tego od 2 dni lekko "ciągnie" mnie w jajnikach. No więc to chyba coś oznacza i chyba nic dobrego;/ martwi mnie to troszkę;(

0 komentarzy (pokaż)
11 stycznia 2015, 18:11

Zamiast dzisiaj odpoczywać, to 2 osoby mnie o przysługę poprosiły- tłumaczenie do ulotek plus krótkie streszczenie tekstu. Ale już skończyłam:) Dalej się czuję jak na okres, ciekawe kiedy przyjdzie w tym miesiącu.Bo według tego jak się czuję, to już powinnam mieć;/ Fazę lutealną mam zazwyczaj 13 dni. A wiec wypadałoby w przyszły poniedziałek i cykl były 32-dniowy czyli standard;) zazwyczaj mam 30 dni plus minus 1-2 dni. Grudniowy cykl miałam mega krótki - 27 dni, ale wtedy ovu pojawiła się w 14 dc a nie tak jak w tym w 19dc.
A tak odbiegając od tematu moje przemyślenia:)
Tak sobie myślę, że my kobiety to w ciągłym stresie żyjemy:D Jak nie ma ciąży to stres- czemu nie możemy zajść, może coś z nami, może z partnerem, może będzie trzeba zastosować leczenie itp...
Jak już pojawią się 2 kreski to radość, ale i stres- czy wszystko będzie dobrze i czy serduszko zacznie bić. Potem całą ciążę - czy aby wszystko ok, na badaniach genetycznych to samo. Przed samym porodem liczenie ruchów dziecka i strach przed porodem. No i jak się urodzi to już do końca chyba ta obawa jest w nas- ciągła troska, opieka. Stres przy szczepieniach, przy każdej większej i mniejszej chorobie, przy każdym niepowodzeniu. A nawet już jako nastolatek- czy bezpiecznie wróci z dyskoteki do domu, jak sobie poradzi na studiach. Potem jako dorosły- czy znajdzie pracę, założy rodzinę i czy będzie mógł/mogła zostać ojcem/matką i koło się zatacza;)) Ah to życie;)

1 komentarz (pokaż)
15 stycznia 2015, 19:19

Męczę się...
Już niech ten @ przyjdzie..bo nie wytrzymam. PMS nigdy jakoś nie przechodziłam- do słodkiego mnie zawsze ciągnie - niezależnie od dnia cyklu. Przed samym @ zdarzało mi się płakać, taka płaczka 1-2 dni. Odkąd łykam bromergon jest inaczej. W listopadzie było idealnie- żadnych bóli, cały cykl czułam się super. W grudniu od owulacji miałam bóle brzucha i krzyża i 2 dni mniej wiecej w 3 i 4 dpo lekko kośc ogonowa mnie bolała. Poza tym tyle, a i cykl miałam krótki bo 27 dni, owulacja chyba w 14 dniu i standard 13 dni fazy lutealnej.
Ten cykl to porażka, owulka dopiero w 19 dniu cyklu - dlatego obstawiam, że ten cykl będę miec 32 dniowy czyli okres powinien być w poniedziałek. Dziś teoretycznie 3 pełne dni i dopiero okres... ale tak fatalnie jeszcze nie było. Brzuch i krzyże bolą mnie jak w pierwszym dniu okresu(ja ból miesiączkowy mam tylko w 1 dniu). Boli mnie tak, ze myśle intensywnie czy brać jakaś tabletkę czy nie... do tego boli mnie kość ogonowa już 3 dzień, od dwóch dni mam chwilowe zawroty głowy(tak jak kiedys po bromergonie na początku brania go). Do tego piersi- nie da się opisać- są powiększone, twarde i ciężkie jak głazy i bolą nawet przy szybszym chodzeniu i od wczoraj mnie swędzą.. Jedyne co nie wystąpiło, a akurat to u mnie sugeruje okres, że mnie jeszcze na gębie nie wysypało.. Aaa i oczywiście od 2 dni mam mega nerwa na wszystko i wszystkich;///
Także kolorowo nie jest;/ Ciekawe czy temp wzrośnie czy nie;/

0 komentarzy (pokaż)
19 stycznia 2015, 16:02

@ jest, zaczynamy kolejny cykl! Muszę męża wyjatkowo wymęczyć w okolicach stycznia/lutego;) Może do 3 razy sztuka?

2 komentarze (pokaż)
25 stycznia 2015, 18:32

Naszło mnie dziś na wpis;) Czekam na zamówienie z apteki, powinno być jutro;) Ale stwierdzam jedno, nie spinam się w tym cyklu. Za dużo mam na głowie.. Będzie jak będzie. Może to i śmieszne, ale jakbym teraz zaszła w ciążę to urodziłabym październik/listopad, a że to nie są moje ulubione miesiace to mi już wszystko jedno. Szaro, buro i smutno:D Trzeba mieć szczęście, żeby wybrać sobie miesiąc urodzenia dziecka;p no ale te 2 miesiące mi nie pasuja;p choć los bywa przewrotny i moze akurat wtedy się uda;) heh;) Na razie jakoś tak psychicznie odpuściłam. Tabletki biorę, temp mierzę i przytulanie będzie, ale test nie zrobię wczesniej niż w dniu spodziewanej @ jak coś. Szkoda tracić kasy;)

3 komentarze (pokaż)
29 stycznia 2015, 14:34

2 dni temu w 9dc z ciekawości zrobiłam po raz pierwszy w życiu test ovulacyjny;) Drugiej kreski nie było w ogóle, czego oczywiście byłam pewna;) Dziś mam 11dc i znów zrobiłam i pojawiła się druga kreska, ale na razie jaśniejsza od drugiej;) Więc wiem, że ovu się powoli zbliża:)) Cieszę się, bo być może te cykl będzie choć odrobinkę krótszy od zeszłego kiedy ovu było 19dc dopiero.
W nocy ni z tego ni z owego śnił mi się biało-różowy test ciażowy i na nim 2 kreski- druga słabsza, ale była haha fajnie byłoby jakby to był sen proroczy;) Choć podobno śni się na odwrót;)

2 komentarze (pokaż)
4 lutego 2015, 15:43

Przeboje z testem owulacyjnym;) Robię je od kilku dni, od paru pojawia się druga kreska, ale bardzo blada:) Wczoraj myślałam, że to moze ovu bo ból lekki lewego jajnika miałam, ale druga kreska nadal słaba. Dzisiaj znowu lekki ból i stwierdziłam, że to musi być dzis;) Zrobiłam test i co? Chyba jest ovu no ale chyba:) Okazało się, że na teście w miejscu gdzie ma być druga kreska są uszkodzenia- tak jakby ktoś paznokciem mocniej podrapał. Druga kreska się pojawiła, ale źle ją widać. Na szczęście z boku testu odrobinka została nietknięta i kreska w tym miejscu jest tak samo ciemna jak kreska kontrolna;) Jupii;) Czyli jutro powinien być skok;) A wtedy 18 lutego okres ;)

2 komentarze (pokaż)
5 lutego 2015, 15:14

Wczoraj to chyba nie było jeszcze owu;) Sama nie wiem:) Test dzisiejszy jest identyczny jak wczorajszy;) Dziś od rana boli mnie dość mocno lewy jajnik. Temp jeszcze jakoś znacznie nie skoczyła, więc być może to dzisiaj jednak;) Zobaczymy:D
Czasami mam takie myśli- czy zostaniemy rodzicami? Czy będzie nam to dane? Ja nie wiem. Wszystko w rekach tego na górze;) Nie wiem jakie ma wobec mnie plany;) Oby jakieś pozytywne;)
Wkurzają mnie rady na ovu- niektóre są ok, ale tak się zastanawiam czy to faszerowanie się witaminami i olejami ma jakiś sens. W ciąże zachodzi się albo nie. Nastolatki na pijanych imprezach- bez witamim, olejów, kwasu foliowego, bez zdrowych warzyw i chudego mięska, tylko tak pomiędzy fast foodem a kuflem z piwem zachodzą. Zachodzą też kobiety ot tak po prostu, postanawiają, że chcą zajść, jeden cykl i już. I tak myślę sobie czy to ma sens, skoro one bez tego przygotowania zachodzą, a człowiek się stara i dupa;/ No ale czasami trzeba naturze dopomóc, coś unormować, poprawic wyniki, może ma to sens. Tylko nie wiem czy to dla mnie- ja, która nie chodzi po lekarzach, która nawet przed zażyciem tabletki przeciwbólowej 10 razy myśli czy zażyć, czy może przejdzie bez. Chciałabym, zeby się udało, bo nie dla mnie jeżdżenie po lekarzach i faszerowanie się lekami. Nie zdecydowałabym się również ani na inseminacje ani na in vitro. Tak jakos myślę, że skoro naturalnie bym nie zaszła, to widać tak ma być i to będzie tak "wbrew woli". Podziwia osoby, które mają siłę walczyć, które mimo przeszkód starają się i podejmują działania. Ja czuję, że będę bierna w tej kwestii. Tak jakoś mam, mimo, że zawsze w życiu o wszystko walczę, staram się, tak w tej kwestii chyba nie potrafię..

4 komentarze (pokaż)
6 lutego 2015, 19:00

Hahaha gdzie jest moje ovu i mój skok się pytam;) Już sie cieszyłam, że skoro 2 kreski na teście- druga słaba, ale była, zaczęły pojawiać się dość wcześnie to łudziłam się, że może i ovu będzie szybciej, skok i w ogóle krótszy cykl;) Ale nic z tego. Dzis mam 19dc a skoku brak;) Czyli pewnie bedzie to samo co w zeszłym cyklu- ou w 19 dc a skok w 20 dniu. Wolałabym mieć krótsze cykle, a tak to zapowiadają się 32 dniowe. Jakbym miała dajmy na to 28 dniowe to 4 dni w miesiacu co srednio w roku daje 48 dni czyli 1-2 ovu wiecej w roku;) Kiedys to pewnie docenie, teraz niezbyt;) No to męża w gotowości trzeba mieć hehe;) Choć nie lubię tego, takie coś, że dziś ma być;/ lepsze są spontany! Ale co zrobic;) Jakos tak czuje wewnetrznie, że ten cykl jest nieudany. Wcześniejsze 2 cykle miałam jakąś tam nadzieje, teraz nie mam. Jakoś nie wierze, że mogłoby się udać. Nie będę rozczarowana jak nadejdzie @, bo jestem na nia gotowa. 2 cykle nie płakałam, teraz też nie będę;)

5 komentarzy (pokaż)
7 lutego 2015, 09:21

hmmmm skoku nie ma. Czyżbym pierwszy raz zaobserowała u siebie cykl bezowulacyjny? No nic, zobaczymy co to będzie. Wczoraj mój mąż odmówił współpracy iiiii dobrze hehe;)) On nie jest maszyną, ja też nie i takie codziennie przytulanie wcale takie super nie jest. Wiedziałam, że może nie wykorzystamy swojej szansy w tym cyklu, ale skoro i tak jakos tak juz na straty ten cykl spisałam to nie byłoo mi zal;) I dobrze zrobilismy, bo dzis juz mam inne nastawienie i widzę, ze mąż tez;) Ostatnie 3 ty to był stres, dół i notoryczne zmęczenie. Dziś sie wyspałam, odetchnęlam trochę - choć dzis zakupy i sprzątanie. Ale wieczorkiem idziemy z moją kuzynką, jej męzem i synkiem na kręgle, a potem do restauracji:) Cieszę się;) Należy mi się po tych stresach! Jeszcze tydzien - też dośc ciężki mnie czeka, potem wolne;)

0 komentarzy (pokaż)
8 lutego 2015, 17:41

Nic nie rozumiem. Mój wykres w tym cyklu to zagadka.. Na ovu prowadze mój drugi wykres, wczesniej prowadziłam jeszcze w grudniu, wyrywkowo wcześniej, a przed slubem pół roku. I zawsze było idealnie widać fazę niskich tem, w 16-17-18-19 dniu skok i wysokie temp aż do okresu- czasami w dniu okresu temp spadałam, czasami dzień przed. Ten cykl albo jest bezowulacyjny- choć to dziwne, bo i śluz był i ból lewego jajnika, testy też troszkę mocniejsze wychodziły, teraz nadal pojawia się druga kreska, ale delikatniejsza. Nie wiem już sama. W galerii wykresów widziałam, że testy które ja mam to z taką kreską jaka mi się pokazywała zaliczane są do pozytywnych. Niestety nigdy nie wyszło mi tak, żeby testowa bya identyczna jak kontrolna czy nawet jeszcze bardziej wyrazna. Ostatnio ciut bledsza, teraz coraz bardziej blada.Niby dziś temp odrobinkę poszła w górę, co też mnie nie cieszy, bo jeśli owu było wczoraj to dupa, bo ani wczoraj ani przedwczoraj nie było przytulania;/ No trudno, i ttak jak już pisałam ten cykl jest dla mnie stracony. Zastanawiam się czy podczas ferii nie pójsc kontrolnie do gina. Moze znowu prolaktyne zrobie i pójdę. Może monitoring albo badanie nasienia bedzie trzeba zrobic? ehhh a tak bardzo chciałam tego uniknąć...nie mam siły na takie cos..

1 komentarz (pokaż)
9 lutego 2015, 16:45

Ha dziś mi ovufriend wyznaczył owu - niby owulka była w 19 dniu hmmm Sama nie wiem co o tym myśleć;)
Z jednej strony fajnie, z drugiej to tylko program i czy owu była nie ejste do konca pewna. Dlaczego? Bo temp bardzo mało mi skoczyła, zawsze jak robiłam wykresy to idealnie było widać porządny skok i fazę lutealną, a teraz jakoś tak dziwnie;/
Druga sprawa to o ile owu była to ja jakoś tak na 18dc bym obstawiała, a nie 19..
Kolejna sprawa to się w owu nie wstrzeliliśmy kurdeee;p;p hehe
Wiem, że dzień wcześniej było przytulanie...ale w zeszłych 2 cyklach teoretycznie było i przed i w dzień owi i też się nie udało, więc logicznie rzecz biorąc to też nic z tego teraz nie będzie eh;)
No nic, pożyjemy, zobaczymy. Dziś test ovu nie wykazał totalnie nic, nie ma drugiej kreski, wiec juz ewidentnie po owulacji, o ile w ogóle była;) Także z testami ovu juz koncze w tym cyklu.
Wiesiołek juz tez w odstawkę idzie, i tak brałam go 2 dni za dużo, bo nie przypuszczałam, że ten pseudo skok to może być mój skok;) Zostaje branie bromergonu, magnezu z B6 a mąż salfazin i magnes z b6:) I luz;)) Jakos taki luz czuję, że teraz serduszkować możemy kiedy chcemy, a nie "żeby się wstrzelić" :))

2 komentarze (pokaż)
9 lutego 2015, 22:51

Na bank mam cykl bezowulacyjny;/ Przejrzałam, te moje testy ovu i mimo, że kreska w te dni była ciemniejsza niż zwykle, to jednak do testowej jej sporo brakuje... do tego mierzę dziś temp w ciągu dnia i nawet do 36 nie dochodzi;/
Luty jest fatalny- najpierw zepsuło sie mamy auto i prawie spłonęło- wszystko skonczyło sie szcześliwie i udało sie zamknąć naprawe plus czesc w 400zł- a miało byc 2,5 tyś plus robocizna...
To dzis nasze auto sie zepsuło i na lawecie przyjechało- przyjemność 300zł plus naprawa spręzyny...
I dzis zmarł mój znajomy 27 lat....
Mam dość.

2 komentarze (pokaż)
10 lutego 2015, 17:19

Teoretycznie 4 dpo
Pod koniec ferii zapisuje się do gina znowu. Okres powinnam dostać w przyszłym tyg w czwartek najprawdopodobniej, wiec skończy się i w kolejny czwartek pasuje pojechać. Już 3 cykl po owulacji czuje sie źle - boli mnie brzuch i krzyże no i piersi. O ile piersi to standard, o tyle krzyże i brzuch dawniej mnie nigdy nie bolały, dopiero od 3 cykli bolą.. Może to wina bromergonu chociaż wątpię, bo pierwszy cykl jak go brałam - był idealny! Zero bólów, nic, poza tym, że do leku musiałam się przyzwyczaić a początki były ciężkie. Ale nie było bólów brzucha ani piersi..

Ten cykl dodatkowo przyniósł ze sobą nowe 2 objawy. Nadal bardzo lekko- ale jednak odczuwalnie pobolewa mnie jajnik ( w tym cyklu jesli owu była to własnie z niego bo mnie bolał). Niby bardzo delikatnie go teraz czuję, no ale czuje, prawego nie czuję w ogóle. No i druga sprawa - w tym cyklu czuję ciągle "tam" mokro.. Nie mam upławów ani nic, nie sądzę by była to infekcja, po prostu jest tak jakoś wilgotniej. Może to długotrwałe działanie wiesiołka- ale nie wydaje mi się to prawdopodobne, skoro wiesiołka ledwo parę dni brałam, bo mi niedawno przyszedł i w płodne dni nie zauważyłam, żebym miała więcej śluzu niż zwykle.
Każdy cykl to coś nowego. Jedyne pocieszenie, że temp w koncu mi wyskoczyła do góry;) Niby 36,3 z hakiem ale jak na mnie i moją normalną tem około 35,8 to bardzo dużo:)

4 komentarze (pokaż)
12 lutego 2015, 07:30

6dpo
Temp wręcz powalająca 36,08... obudziłam się zziębnięta, bo wczoraj za późno napalilismy i w nocy szybko wygasło, może stąd ta temp. Wczoraj byłam wykończona, po raz pierwszy miałam tak, że nie mogłam utrzymać oczu otartych! Na 8 pojechałam do pracy (choć normalnie na 10 mam) i pojechałam z klasą na targi edukacyjne, wróciłam to lekcje, potem okienko- załatwianie spraw samorządu uczniowskiego, potem znowu lekcje. Potem pędem na busa do domu. Wpadłam do domu, miałam 15 min i miałam korki, po korkach prosto do szkoły pilnować młodzież na zabawie walentynkowej. Wróciłam o 21 i zaczęłam układać kartkówkę, kąpiel i padłam..co za dzień. Dziś już jestem wykończona i marzę o weekendzie.... Objawy poowulacyjne u mnie coraz mocniejsze, zobaczymy co dzis bedzie, ale brzuch boli, jajnik odczuwam, krzyże też, piersi coraz bardziej wrazliwe i bolące ehhhh nie lubię tego, bo z tego i tak nic nie wychodzi..

4 komentarze (pokaż)
12 lutego 2015, 16:48

Coś mnie bierze.........chyba choroba. Głowa boli, chwilami czuję jakbym miała gorączkę, ale mierze temp a tu 35,8;/ Dzisiaj miałam mdłości- oczywiście nie przypisuję to urojonej ciąży, tylko chyba coś mnie łapie...Poszła do pracy, w pokoju pączki, a mnie na wymioty bierze, idę do klasy a mnie mdli, dobrze, że się opanowałam. Napiłam się potem i było lepiej. Tłusty czwartek.........wszamałam od południa tyle słodkości, że szok. Cukier to mam chyba masakryczny teraz...Az mi teraz niedobrze. Do tego ta moja głupia reakcja organizmu po ovu...ten ból brzucha, krzyże, piersi i ta "mokrość czy wilgotność". Mam taki ciągły dyskomfort, bo czuję się jakby się okres rozkręcał;/ Koniecznie muszę po okresie iść do gina, bo 3 cykle z takimi objawami "miesiączkowymi" męczę się od ovulacji do okresu, czyli prawie 2 tyg;/

2 komentarze (pokaż)
13 lutego 2015, 08:41

Dogorewam, mdłości na całego... Co się do mnie przypelętało..gorączki nie mam, ale czuje się rozpalona, do tego brzuch boli i straszne zmeczenie.... Spac..... Trzymajcie kciuki, bo mam lekcje hospitowana i nie chce zwymiotowac...

2 komentarze (pokaż)
15 lutego 2015, 15:28

Choroba powoli ustępuje. Pomógł apap, syrop i tabletki na gardło...dla kobiet w ciąży hehe. Wysłałam męża do apteki i powiedziałam, żeby powiedział, że żona w ciąży i co można brać;) hehe wolałam dmuchać na zimne, może mi się kiedyś te leki faktycznie przydadzą w ciąży, a teraz wolałam nie ryzykować. Wiem, że w tym cyklu nic...ale czekam do okresu, potem dzwonie do gin sie na termin zapisać. Tak dziś w kościele przyglądałam się matkom, szczególnie tym młodszym i zastanawiałam się jak to jest? Jakie to uczucie? Jak dowiadywały się o ciąży? Jak ogromna musi to być radość. Duma przez 9 miesięcy, mimo, ze mogło być trudno, choroby, zagrożenie ciąży, wymioty, szalejace hormony. Potem poród, ciężkie pierwsze miesiące, wychowanie, opieka. Mimo, że wiem, że to nie bajka, bywa ciężko, a nawet bardzo ciężko to chciałabym tego doswiadczyć. Czy będzie nam dane? Chciałabym znać odpowiedź na to pytanie.

2 komentarze (pokaż)
18 lutego 2015, 12:34

2 dni do okresu. Niech już przyjdzie, wcześniej przyjdzie, wcześniej pójdzie. Obym tylko nie przeżywała, bo wiem, że ten cykl stracony już, więc wiem na co czekam. 3 cykle już prawie za nami, smutno mi trochę.. Trzeba walczyć dalej, ale tak bardzo boję się, że są jakieś przeszkody u mnie albo u męża, albo u nas obojga. Nie wiem czy wrzucić na luz, czy zacząć badania- monitoring + badanie nasienia u męża. ehh życie

5 komentarzy (pokaż)
UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)