Pamiętniki Wkręceni czyli BezPlemnikowcy też mogą mieć dzieci 💚
Dodaj do ulubionych
1 2 3
WSTĘP
Wkręceni czyli BezPlemnikowcy też mogą mieć dzieci 💚
O mnie: Lubię życie , ludzi , dobrą książkę , gotowanie , Tatry i wyzwania 😊 czasem mam wrażenie że jestem zakręcona jak mój busz na głowie 😀🤷
Czas starania się o dziecko: Od czerwca 2018 r
Moja historia: Moja / nasza historia ? Ja : ✓ 28 lat ✓ nigdy nie byłam w ciąży ✓ mam regularne cykle co 26 dni owulację potwierdzone niejednokrotnie ok 10-13 d.c ✓ hormony OK ✓ nigdy nie miałam problemów ginekologicznych Mój Mąż💚: ✓ 34 lata ✓ luty 2020 r potwierdzona azoospermia obturacyjna spowodowana mutacja genu CFTR ( niedrożny nasieniowód ) ✓bezobjawowy nosiciel mukowiscydozy ✓ brak innych problemów zdrowotnych
Moje emocje: Huśtawka emocji , zmienna jak te wszystkie lata już starań .Mam wrażenie , że przeszliśmy już tak wiele kiedy nagle okazuje się że nic jeszcze nie wiemy o życiu

23 stycznia, 21:48

I tak o to jestem 🤷 przyszedł czas i na mnie . Już jakiś czas temu chciałam zacząć pisać pamiętnik , ale ..jakoś nie mogłam się zebrać..
Chciałabym dzielić się swoimi emocjami / sprawami / po części też swoim życiem ale też dawać innym coś od siebie .Wiem ile znaczą wpisy na forum .Jaką są skarbnica wiedzy i doświadczenia .
Dlaczego wkręceni ?
Tak się czuję , wkręcona przez życie do sytuacji w której się znaleźliśmy .Miało być tak pięknie.Kocham swojego Męża bardzo mocno , jeszcze przed ślubem planowaliśmy duza rodzinkę ( 5 dzieci ) , wybieraliśmy imiona ,tak się cieszyliśmy ! Uważam , że mój K. Będzie wspaniałym ojcem ! Myśleliśmy , że się uda zaraz po ślubie , tak bardzo chcieliśmy ...życie pokazało zupełnie inne oblicze ☹️
Przeżyłam już chyba wszystkie warianty :
- zaraz po ślubie miałam okropna pracę ( niezwiązana z zawodem ,mobbing itp its horror ,dramat , dziwię się że tam tyle wytrzymałam) oczywiście liczyłam na to,że zaraz będzie L4 i macierzyński co uchroni mnie przed złem .I tak mijał miesiąc za miesiącem a tu cisza , najpierw zdziwienie , potem frustracja , może trochę luzu ? , Chodzenie po ginekologach , kontrole a tu dalej nic ..a niby wszystko ze mną jest OK? 🤔
Zmieniłam pracę na lepszą w której pracuje do dziś .W między czasie skończyłam studia mgr ( po cichu licząc ,że na obronę pójdę ze wsparciem w postaci brzucha ) życie pokazało inaczej ...podjęłam kolejna pracę w której też pracuje do dziś (mam 2 pracę ) , kupiliśmy i urządziliśmy mieszkanie , przeprowadziliśmy się ...nowy domek ..nowy potomek ..cisza
W pewnym momencie moja frustracja sięgnęła zenitu , mój M uważał że z nim jest na pewno wszystko w porządku , nie chciał się zbadać ..☹️
Kiedy moja gin skierowała nas do Programu Leczenia Niepłodności ( grudzień 2019) i KAZAŁA mojemu M wykonać seminigram zrozumiałam , że moja intuicja po raz kolejny mnie nie zawiodła ..
Mój M zgodził się zrobić seminogram , byliśmy w tym wszystkim razem i jesteśmy .Pamiętam dzień kiedy dowiedzielismy się , że tam same 00 i wyrok azoospermia podkreślony na czerwono .8 luty 2020 r to straszne przeżycia , świat nam się zawalił ..nie wiedzieliśmy co robić ..zaraz po tym zaczął się " koronawirus" i wszystko pozamykali 😐 co ciekawe dzień przed planowa wizyta u URULOGA mojego M ( tak żeby było ciekawe to w tym Programie mąż łapał się tylko na wizytę u URULOGA a nie u androloga ) na szczęście do URULOGA nie trafił tylko od razu do androloga oczywiście prywatnie i wraz z fala covid -19 w naszym życiu zaczęła się fala badań , testów i wyników. Co najciekawsze wszystko wychodziło jak najbardziej wpirzadku , sami byliśmy w szoku , androlog też ..wkoncu rozłożył ręce i powiedział wprost że jego możliwości się wyczerpały , skierował nas do poradni genetycznej i do dr .W do Novum ( my mieszkamy w Krakowie ) jestem mu za to bardzo wdzięczna bo w zasadzie skierował mojego M na wszystkie możliwe badania i jego teoria o niedrożnych nasieniowodach ostatecznie się potwierdziła . Oprócz tego nie naciągał nas na kasę jak co niektórzy , przyjmował mojego.M pomimo obostrzeń i pandemii oraz przyznał się że więcej nie może zdziałać i posłał dalej w ręce specjalistów
.dzięki Boże 🙏🙏
Najgorsze było to czekanie ..na wyniki badań genetycznych męża czekaliśmy od sierpnia do końca listopada 😵😵 myślałam że zwariuje w tym czasie , dużo się działo w naszym życiu a samo czekanie doprowadzało mnie do masakry ..kiedy otrzymaliśmy wynik też było nienajlepiej , ale udało się wykonać biopsję mTese , to dopiero było wyzwanie
Są plemniki 💪
A teraz ?
Czekam obecnie na swoje wyniki badań genetycznych . Mamy do wyboru 2 opcje :
1) zabieg udrażniania nasieniowodow męża za ok 2-3 lata 😐😐przecież to wieczność dla nas i bez 100% gwarancji że się uda 😵
2) próba in vitro

Długo naprawdę bardzo długo gryzło nas wszystko od środka co zrobić ..
Tak bardzo chciałabym żeby udało się nam naturalnie , kuźwa tak normalnie , jak wszystkim ...po prostu
Ale już nie mam złudzeń..jest mi bardzo przykro , przykro tym bardziej kiedy wiem , że u mnie jest wszystko dobrze 🤔może nie idealnie na pewno , jest mi cholernie trudno ale walczę
Kiedy widziałam poświęcenie mojego M w trakcie biopsji , te przygotowania , jego zmianę ma plus to byłam w szoku to już nie ten mój sam M , jest inny , dojrzalszy , mezniejszy , bardziej odważny , zdecydowany 💚 jestem w wielkim szoku jak te starania nas zmieniaja

A co dziś ?
✓ staram się nie zwariować , szukam sobie zajęć żeby odciąć głowę i zresetować mózg
✓ czytam , oglądam seriale , powróciłam też do rysunku do którego zawsze powracam jak mam ekstremalna sytuację w życiu i..on chyba ze mną już zostanie 😊
✓ bardzo chciałabym żebyśmy mieli psa ..tak mi się marzy golden retriever ❤️ale mamy małe mieszkanie , mój M jest przeciwny psu przed dzieckiem bo " sobie tego nie wyobraża " 🤷 i tak już jest lepiej bo jeszcze pół roku temu nawet słyszeć nie chciał a teraz mogę z nim rozmawiać 😂może go przekonam cierpliwości 😊
✓ ojj ciężko mi dziś bardzo , mam ostatnio trudny mega czas w pracy , stresujący , nie wiem czy nie będę musiała wybrać aby wkoncu zostać w tej jednej pracy a nie w dwóch ...zaraz mi się kończy umowa w jednej mam umowę do końca kwietnia i to byłby idealny moment kiedy pewnie ruszymy z zabiegiem ..sama nie wiem co robić , rozum podpowiada żeby zaczekać , nie zmieniać , wytrwać już niedługo ..już niedługo
..
Uda się wszystko ..wierzę że się uda ..💚

26 stycznia, 20:17


20 d.c
iiyama - dziękuję za komentarz , masz po części rację , myślałam o tym ostatnio. Zresztą dużo rozmyślam ostatnio nad swoim życiem.
Chciałabym się obudzić i pomyśleć , że to był sen .
Mam ogromne problemy w pracy , najgorsze jest to że mam umowę do końca kwietnia ( a potem daj Boże na czas nieokreślony 🙏🙏🙏)
Problem polega na tym , że ja bardzo lubię swój zawód , ale niestety ludzie , wszeobecny mobbing i to co się tam dzieje to jakaś kpina 😐
Dzisiaj usłyszałam , że jeśli mi nie pasuje mogę się zwolnic ..
Jestem po nocy , bo to praca zmianowa po 12 h , miałam tak ciężko dyżur , spałam w ciągu może 2 h 😐 czuje się rozbita , przygnębiona i zrozpaczona
Żadna praca i żadne pieniądze nie są warte poświęcenia zdrowia , życia i rodziny
Teraz już to wiem.Jeszcze na jesieni czułam że mam stabilność , że niczego nam nie brakuje ( wiadomo dzieciątka 💚) ale mogłam powiedzieć z czystym sumieniem , że moje życie jest spełnione albo że idzie dobrym torem..
Mam też druga pracę , gdzie dostałam podwyżkę , pracuje tam od 4 lat wcześniej na umowę o pracę a od roku na zlecenie. Chcą żebym wróciła na stałe i to z podwyżka ..może to jest jakaś opcja ?!
Mój M twierdzi że tak ! Że widzi jak to wszystko przeżywam , że jest mi ciężko ,że nie może patrzeć jak się mecze .ostatnio jak wróciłam z tej drugiej pracy to mówi do mnie : " Boże zupełnie inna osoba wróciła do domu 😊"
To o czymś świadczy
Zdaje sobie sprawę z tego wszystkiego .Gdzie jest problem ?
✓umowa do końca kwietnia , ta na czas nieokreślony ratowalaby nam życie 🙏bo na wiosnę chcemy ruszyć z in vitro 🙏🙏🙏
Bardzo doskwiera mi samotność , ostatnio strasznie , kocham swojego M , spędzamy że sobą dużo czasu ale czuję jakaś pustkę
Też stres ,olbrzymi stres i odpowiedzialność w mojej pracy sprawiają że wszystko że mnie wyłazi .
Myślę coraz poważniej o psiaku 🐣muszę porozmawiać jeszcze z moja druga połówka co sądzi 🤔
Na szczęście jutro mamy wolne i jedziemy razem do tesciow na wieś , trochę odpoczniemy i złapiemy świeżego powietrza 😊
W czwartek mam USG piersi , dobrze że się zapisałam , boli mnie bardzo lewa pierś 🤔
Chce sobie zrobić jeszcze badania , które tylko mogę przed wizytą u gin ( 9 luty)
Boję się jak my to wszystko pogodzimy , zabieg czy się uda czy nie , mieszkamy w Krakowie ale chcemy ogarniać wszystko w Novum w Warszawie nie mam pojęcia czy logistycznie będzie to możliwe ? Jeszcze to czekanie na wynik badN genetycznych doprowadza mnie do szału 😫 mam wrażenie , że ostatni rok to ciągle czekanie od wyniku do wyniku ..bo w zasadzie tak było 😐
No nic trzeba być dobrej myśli ,przepraszam za żale ale jakaś czarna chmura wisi nade mną ,moja intuicja podpowiada że to tylko przejściowe ..oby 🙏🙏🙏🙏🌩️
Wszystko by się zgadzało 20 d.c ..wk***u czas start + mam ogromną krostę na języku ( na pewno mnie w pracy obgadują ..ojjjj czuje to 😂🤢🤢😡)

28 stycznia, 18:11

Dziwny dzień ,
Byłam dzisiaj w swojej 2 pracy na zlecenie .Bylo naprawdę bardzo miło , śmiesznie , bardzo lubię pracować z tymi ludźmi
Dziewczyny po części macie rację ,ta moja praca jest w zawodzie jest spokojniejsza ale ..faktycznie mniej ambitna ..🤔 kurde ..siedzę teraz i myślę , o to samo pytał mój M.
Nie wyobrażam sobie pracy na stałe z dzieckiem , tam gdzie teraz mam umowę o pracę , ale prawda jest taka że potrzebujemy też pieniędzy na kolejne badania , bo to studnia bez dnia.Mamy ostatnio tyle wydatków, tylko widać jak kasa płynie ..
Wiem , że muszę silna , dla mojego M, dla naszej rodziny .Nie mogę się poddac , boje się też zmian ? ? Intuicja mi podpowiada że to tylko chwilowy kryzys , przejściowe , błagam nie myl się i tym razem 🙏🙏🙏
✓ byłam dziś na USG piersi cycuszki w porządku 😊😊 trochę miałam stresa bo mojej siostrze ostatnio wyszły torbiele i zmiany w piersiach 😐
✓ okazało się że moja koleżanka z pracy zaszła w ciążę po 2 latach starań i 2 stratach , wiem że walczyli , że byli silni , cieszę się ich szczęściem i kibicuje ale ..za dużo tych ciąż ostatnio i te pytania a kiedy wy ? Oni się tak długo starali , a co z wami ? Nie chcecie mieć dzieci ? Później bedziecie żałować ..
Lubię pracować z tymi ludźmi , ale nie opowiadam każdemu o swoich prywatnych sprawach ☹️
Jest mi ciężko , może na własne życzenie , ale nie poddam się , najgorsze to złożyć broń .
Plus mojej obecnej pracy to pieniądze i łatwy do ułożenia grafik ( np cały przyszły tydzień. Mam wolny , łatwo mogę się zamienić )
Przychodź miesiaczko , przychodź już bo zwariuje ☔☔
Dziękuję za wasze komentarze , jesteście mądre dziewczyny 😊😊

29 stycznia, 09:53

Okresie gdzie jesteś ?
Myślałam , że znam swój organizm . Do tej pory zawsze przed miesiączką miałam jednostajny ból piersi , nawet wejść po schodach było mi ciężko 😐 nagle wszystko zniknęło , piersi nie bolą 🤷
Za to pojawiło się wczoraj pobolewanie jak na miesiączkę , które trwało popołudnie i przestało , od wczoraj lejący się śluz , zostawiający ślady na bieliźnie , czuje się jakbym miała płodne ...aha i wysyp trądziku na twarzy 🤷🤷
Bądź tu mądry 🤦

Wiem, że mogłoby się nam udać tylko CUDEM , ale mój mózg jakoś to wypiera i wierzy w ten CUD 🤷

31 stycznia, 12:09

1 dc
Walczę dziś od rana sama ze sobą , w nocy nie mogłam spać , nie chciałam budzić M, rano obudził mnie ogromny ból brzucha poszłam do łazienki a tam okres 🤦
Staram się sama siebie ogarnąć , emocjonalnie poukładać , ale z każdym dniem jest mi coraz trudniej :(
Wiem , że muszę walczyć i wziąć się w garść ,ale dlaczego cholera dlaczego to wszystko nas spotyka ? :(
Czasem myślę , że to wszystko po to żeby iść pod prąd na przekór , żebysmt wyszli z tej całej sytuacji silniejsi ...nie umiem sobie inaczej tego wytłumaczyć .
Tylko jak jak tu żyć , skoro w naszym kochanym kraju łatwiej jest zaadoptować psa ze schroniska niż przygarnąć dziecko i obdarzyć je miłością ?
To jakiś absurd .Orientowalismy się z mężem , co do adopcji ...aż brakuje słów 🤷🤷🤷
Postanowiliśmy sobie , że na wiosnę ruszymy z procedurą , ale tylko 1 .Albo się uda albo nie.
Nie mamy już sił , walczymy o każdą złotówkę , chcieliśmy wymienić samochód ale narazie nie ma jak ..przecież nie da się zaszyć w mieszkaniu , nie spotykać się z innymi ludźmi , odizolować się ..a niepłodność do tego doprowadza , taka jest prawda , w pewnym momencie urywa się wszystko .Jak tu żyć ???
Patrząc na to co się dzieje u nas w kraju , zobaczycie za chwilę wezmą się za in vitro .Nie dość że już jesteśmy zdani na siebie , to za niedługo okaże się że trzeba będzie korzystać z podziemia albo wyjeżdżać za granicę 🤷🤷🤷

10 lutego, 06:05

11 DC
Byłam wczoraj na wizycie u ginekolog.
Ginekologiczne u mnie wszystko do tej pory tak jak powinno być , mam też wyniki badań genetycznych i wszystko jest dobrze ✊✊
Boże , dziękuję za wszystkich dobrych ludzi jakich spotykamy .
Po wczorajszej wizycie jestem zaskoczona pozytywnie .Spodziewałam się , że zostaniemy z ta całą procedura sami , a moja gin wszystko wytłumaczyła , powiedziała co dalej robić , żeby nie ściągać materiału zamrożonego tutaj do Krakowa tylko zrobić punkcje i transfer w Novum.Jestem spokojniejsza , ulżyło mi , czuje ulgę , czuje strach po prostu po ludzku boję się tej procedury ale wiem że w naszym przypadku to może się okazać jedyna szansa , chce zrobić wszystko co mogę żeby kiedyś nie żałować ..
Naprawdę mi ulżyło .
Plany na najbliższy tydzień :
✓ zrobić wszystkie potrzebne badania
✓ umówić się w Novum na teleporade
Nie wierzę że to wszystko się dzieje ,jestem dużo spokojniejsza , czuje wsparcie od M.
✊✊Będzie dobrze

12 lutego, 08:35

Bylam dzisiaj pobrać wymazy ginekologiczne.
Dziękuję Ci Boże za dobrych ludzi których spotykam.
Byłam ostatnio bardzo przybita ale widzę jak wystarczy jedno słowo , jeden gest , taki ludzki i wszystko się zmienia.
Cholernie się boje tej procedury , ale wierzę że będzie dobrze .
Wczoraj odezwała się do mnie koleżanka ze studiów , która brała ślub we wrzesniu i od tamtej pory nic , cisza , miałam dziwne " ukłucie " że chce pogadać bo na pewno jest w ciąży 🤦🙈 napisała do mnie tyle tylko że u nich bardzo pozytywnie , nie ukrywali że po ślubie zaraz będą planować dziecko i pewnie im się udało
Głupia jestem wiem , nie powinnam nawet tak pomyśleć .
Jest tyle niesprawiedliwości .Ostatnio usłyszałam bardzo mądre zdanie " problemy były są i będą , nie da się ich uniknąć , musimy nauczyć się je przezwyciężać i obrócić w dobro "
Od dziecka słyszałam problemy były są i będą ..ale teraz do mnie tak to dotarło .
Zdałam sobie sprawę , że już 3 rok starań i jak nas to zmieniło , kiedyś cieszyła mnie każda pierdoła , umiałam brać życie garściami.a dziś ? Jestem przerażona , ostrożna , czasem oschła , poważna ..dorosła ?? Być może
Walczę sama ze sobą , o miłość , o nasze małżeństwo każdego dnia , o nasze ukochane dziecko którego jeszcze nie ma na świecie a już jest kochane , o siebie żeby się nie dać złamać , żeby być lepszym człowiekiem ✊✊✊✊

23 lutego, 11:29

24 d.c
Czas oczekiwania na 🙈 czas oczekiwania na teleporade u dr.Wolskiego , czas oczekiwania na wszystko ..z tym czekaniem to już nie daje rady
Jakiś gorszy czas , może dlatego że za dużo pytań dookoła o ciążę , o dziecko , wręcz nieustanne bombardowanie , w pracy same ciążę , dla wszystkich się wydaje to takie proste , pyk i już dziecko na zawołanie .większość ludzi nie ma pojęcia o niepłodności ☹️
Staram się nie poddawać , ale nie jest to łatwe .
Pytanie : może ktoś wie jak jest z ginekologami w Novum ? Słyszałam różne opinie np że za każdym razem trafiasz do innego lekarza itp
Musimy si umówić na wizytę startowa , nie chce zwlekac bo czas nie działa na naszą korzyść , dopiero 5 marca mamy teleporade z wolskim , czekamy 3 tyg , czy jeśli tam zadzwonię i zapytam to wytłumaczą mi na infolinii jak jest z wizytą startowa ?
Pytam bo raz dzwoniłam i próbowałam podpytać o dr W to pani akurat była nie miła i w zasadzie powiedziała tylko że dr nie ma jeszcze grafiku na marzec a luty już zajęty , a jak dzwoniłam drugi raz to inna pani okazała się super 😊pewnie to zależy od osoby ale chciałabym wiedzieć na co się nastawiać

25 lutego, 21:13

26 d.c

Dzisiejszy dzień był bardzo ciepły i aktywny.Lubie takie dni.Odwiedzili nas moi rodzice , miałam dużo zalatwień.Nie było czasu za bardzo myśleć. Ale miałam dzisiaj taki moment , pomyślałam sobie " a może się okaże że jestem w ciąży , że się nam tak po prostu udało , to dopiero byłyby jaja :D " przecież to fizycznie nie możliwe , przyczyna jest mechaniczna , nie ma szans ..
A jednak mimo tego , że mój mózg o tym wie i tak takie myśli krążą mi po głowie 🤷
= Czekamy na 🙈 powinna dziś być , a tu cisza , podpaski mam pod ręką już od paru dni tak w razie " w" a tu ani widu ani slychu
Symptomów przepowiadających : brak
Ból piersi 0
Ból brzucha 0
Cera : aż jestem w szoku że taka ładna , bez pryszcza :D
Szok , konsternacja , niedowierzanie
Obym nie była zdziwiona jutro rano jak obudzi mnie ból brzucha / wymioty takie rzeczy też już przeżyłam :/ staram się nie nastawiać , ale po prostu się nie da , nie da się wyłączyć mózgu , instynktu macierzyńskiego , pragnień , marzeń ..nie da się 🤷
Cóż zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień .
Pocieszam się tym , że jak dostanę 🙈 to muszę zrobić jeszcze badania z krwi , 5 marca konsultacja z dr W a potem ruszamy pełno para z ivf ..szczerze nie mogę się doczekać ..! Niech zacznie się coś wkoncu dziać , noo chyba że los nas wkręci i wyskoczy jakieś jajo :D
Ps dzięki za komentarze , czytałam sporo o lekarzach z Novum myślałam o dr. Zygler 😊

27 lutego, 12:53

1 d.c
Znowu czuje się jak idiotka .Wmawiam sobie , że nam się uda , bo niby dlaczego nie ? 🤔
Wiem , że przyczyna jest mechaniczna , że nie ma szans a jednak to los robi sobie ze mnie jajo po raz kolejny
Oczywiście , że wczoraj zrobilam test , biel Ariela nie mogło być inaczej , głupia jestem 🤷
Wypłakałam dziś mężowi w rękaw , trochę mi ulżyło . Dostałam po mordzie , podnoszę się i idę dalej .
Na szczęście mamy weekend , nowa myjka parowa umilila mi czas , łazienka lśni jak z reklamy , a ja nie miałam pojęcia że można się tak zmachac robiąc porządki taka myjka 😂dla spragnionych odrobiny aktywności i czystych powierzchni na wiosnę polecam myjkę parowa Extra sprawa , bez chemii , bez środków do mycia 😂😂
W poniedziałek muszę zrobić badania z krwi i jadę do domku rodzinnego to trochę zresetuje mózg , czekamy do piątku na teleporade z W.
Tak bardzo bym chciała , zeby nam się udało , tak bardzo 🙏🙏🙏 wierzę , że wiosną ruszy pelną para i nam się uda 🙏🙏🙏🙏
Dobrego weekendu 🌼

5 marca, 18:21

Jesteśmy po teleporadzie z dr. W😊
Co nowego ?
Dr wlał w nas nadzieję , że wyniki biopsji są bardzo dobre i ivf to teraz najszybsza i najskuteczniejsza metoda.
Dał też światło na dalsze leczenie męża 🙏🙏👍ale to już w przyszłości może pod koniec tego roku także jest nadzieja 🙏
Mam już praktycznie wszystkie wyniki badań zlecone od ginekolog . Jakimś cudem udało mi się , dodzwonić jeszcze teraz do Novum i umówić na startowa wizytę ...na 17 marca 😳 szybciutko ..ale do dr
Czerkwinskiego
Kurcze , nie wiem , boję się nie wiem na kogo trafię , mój mąż twierdzi że tak miało być , że akurat do niego , udało się szybko , super ..
Jak myślicie ? 🤔Miał ktoś z nim styczność ?
Czy jechać na tą 1 wizytę nie zaszkodzi ? Zobacze kto to jest i tak nie znam tam żadnego ginekologa...🤷
Cieszę się że to już , że tak nagle ruszyło 👍👍🌼
Kurcze , jestem pełna emocji , obaw ale też radości .. nie pisałam tu wcześniej bo chciałam trochę zresetować mózg , odpocząć w domu , z rodzicami ...

Ps ufajcie swojej intuicji choćby każdy ją wyśmiewał , po raz kolejny się przekonałam że kobieca intuicja to siła 👌

9 marca, 14:53

11 d.c
Po wielkich zawirowaniach i mętliku w głowie , przełożyłam wizytę w Novum na 12 kwietnia do dr.Zygler .Mam nadzieję , że to dobra decyzja.Bedxiemy się mogli nastawić psychicznie i przygotować. Dzięki wszystkim za opinie na forum i wsparcie , naprawdę to wiele znaczy☀️ zaraz już święta i szybko zleci zanim się obejrzymy już będzie transfer😂
Chciałabym żeby się udało , po prostu tak bardzo bym chciała 🙏🙏🙏

13 kwietnia, 15:49

Jejku jak dawno mnie tu nie było 🤔🤔
Powiem wam szczerze , że tego potrzebowałam , w ogóle nie zaglądałam na forum , nie czytałam , nie rozmyślałam ..totalny reset tylko po prostu życie ..☀️
Co się działo ?
Jesteśmy po wizycie u dr.Zygler .Naprawde niesamowita , ciepła , kompetentna osoba .Jestem pod wrażeniem.Dziekuję wszystkim za polecenie i swojej intuicji że trafiliśmy akurat do niej 💆 wierzcie swojej intuicji 🌼
Co dalej ?
Następna wizyta już startowa za miesiąc ok 18-25 d.c wtedy ruszamy i dostaje leki na stymulacje. Boję się jak piernik 🙊ale czuję wewnętrzny spokój , czuje ogromne wsparcie ze strony rodziny , najbliższych , czuje ogromna radość serca gdzieś głęboko , nadzieję że się uda ...🙊🙏🙏
Czemu dopiero za miesiąc ? Muszę podleczyć infekcje powtórzyć wymaz z pochwy i badania z krwi podstawowe ...zresztą majówka to klinika będzie zamknięta .
Jest ogromne światełko w tunelu , dziękuję i proszę o wsparcie i kciukasy 🙏🙏🙏

16 kwietnia, 16:44

Okresie gdzie jesteś ?? !! 🙊 Tak czekam na 🤡
Tak, mam straszną nerwe wszystko mnie dobija , tylko deszcz uspokaja ☔☔ miałam dziś poważną rozmowę z moim tatą , którego bardzo kocham i szanuję , jest dla mnie wzorem , ale kiedy go uświadomiłam co nas czeka , jak wygląda sprawa to się załamał , biedak się załamał a mi przeszło przez myśl że będzie nas osadzał / potępiał ? 🤷
Boże dziękuję Ci za wsparcie ze strony rodziny .Mam nadzieję, że większość z was może liczyć na takie wsparcie , że masz świadomość że możesz z kimś porozmawiać po prostu ,powiedzieć jak jest bez żadnego osądzania tylko z miłością , że możecie liczyć chociaż na odrobinę wsparcia finansowego jeśli potrzebujecie , wsparcia emocjonalnego jakiekolwiek ...
Ehh tak jestem przed okresem czuje boli mnie brzuch ..
Zapisałam nas na wizytę startowa 13 maja. Dziś rozbawiła mnie do łez świadomość , że w maju wóz albo przewóz ...
Albo się uda albo nie
W maju sa urodziny mojego męża , nasza 3 rocznica ślubu w Dzień Matki ( żeby było ciekawiej 💚)
W maju wykorzystuje cały urlop , wydajemy praktycznie wszystkie oszczędności ..🤷🤷
Albo się uda albo nie
Ja pitole dopiero teraz to do mnie dotarło
Jak się okaże że się uda to po urlopie będę mogła pozaegnac się na chwilę z pracą ..
Akurat punkcja , transfer wypadnie na urlopie 🙏🙏🙏🙏 ja tego nie planowałam to samo tak się ułożyło 🙏🙏 Boże mam taki mentlik
I czeka mnie jeszcze jedna rozmowa dziś , z przyjaciółką która jest już w ciąży dawno ze sobą nie rozmawialysmy a ona bardzo chce wiedzieć co u nas 🙊🙊 BOZE ratuj 😩😩😩

Tak , okresie witamy cię ..🙊
1 d.c
Umieram

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 kwietnia, 18:07

17 kwietnia, 17:58

2 d.c
Rozkminek ciąg dalszy 🤔
Wy też uważacie , że niepłodność jest tak ekstremalnie trudna , że musi nieść ze sobą jakiś głębszy cel ?? 🤷
Ręce mi po prostu opadły .
Rozmawiałam dziś z koleżanką ( jeszcze z czasów licencjatu ) która jest w ciąży , udało się im ot tak zaraz jakieś 3 msc po ślubie .Wszystko super. Zwlekałam z ta rozmowa ze względu na jej religijność . Zarówno jej jak i męża .
Tu nie chodzi o potępianie / ocenianie / , ale powiedzcie mi jedno DLACZEGO za każdym razem musze tłumaczyć się innym ludziom z naszej tragedii jaka niewątpliwie jest niepłodność ?? Niepłodność - choroba genetyczna mojego męża , który sobie jej nie wybrał , nie chciał ..dlaczego musimy tłumaczyć się , że to jest dla nas jedna z największych tragedii , że walczymy , że dzieckoto nie nasze " widzi mi się " , produkt a in vitro jest dla nas nadzieją (?) , / Szansa (?) , / Leczeniem ...?🤷
Wiecie co ..ta moja koleżanka , zaczęła wysyłać mnie do psychologa , przez pół rozmowy się nic nie odzywała , a całą siłą na sam koniec zachęcała nas do skorzystania z naprotechnologii ...błagam naprotechnologia ( z całym szacunkiem ) nasieniowodu mojemu mężowi nie wymieni albo nie doklei 🤷🤷 na pewno nie naprawi ..💆💆
Jest to dla mnie przerażające , że osoby dla których ciąża jest na pstryknięcie palca nie są w stanie pojąć , że niepłodność to choroba 🤔
Czuje się momentami jak trędowata , doszłam do wniosku , że lepiej się nie wypowiadać , nie wychylać ..nie każdy musi wiedzieć , nie każdy zrozumie. Dlaczego to tak bardzo boli ?!
Pochodzę z rodziny religijnej , chodzimy obydwoje z mężem do kościoła . Wierzę w Boga . Dobrej pory swojego życia miałam takie szczęście , że każdy ksiądz na którego trafiłam okazywał się super człowiekiem. Większość z nich w jakiś sposób zmieniła moje życie na plus . ( W dzisiejszym świecie doceniam , że to naprawdę wyjątek ) kiedy zaczęły się nasze problemy , poszłam do spowiedzi i powiedziałam wprost jaka jest sytuacja to zakonnik który mnie spowiadał nie potępiał nas , kibicował , powiedział że każde dziecko jest Darem Bożym , żeby walczyć do końca o swoje szczęście i sie nie poddawać .
Kurcze ..a ta moja koleżanka prawie mnie dzisiaj zwyzywała od opętanych , takie miałam odczucia 🤔🤔💆💆🤷🤷

Bądź tu mądry .
Ale żyje nadzieja , widze światełko dla nas na przyszłość i wierzę , że ta nasza tragedia wyda piękny owoc i nasz trud nie pójdzie na marne ✊✊✊
P.s ze względu na wczorajszy niespodziewany okres , wizyta startowa przełożona z 13 maja na 5 maja coraz bliżej celu , ..coraz bliżej święta ....coraz bliżej święta 🤰🤰🎅🎅

28 kwietnia, 19:12

12 d.c
Jest dobrze , a będzie tylko lepiej ☀️
Jestem szczesliwa żoną , kocham swojego M i wierzę , że będziemy rodzicami. Prędzej czy później nasze marzenie się spełni . Wierzę w to.
Oglądałam ostatnio taki filmik na YouTube w którym w którym pewna dziewczyna opowiadała o swoich staraniach i emocjach. Jedno zapadło mi bardzo w pamięć . My ( staraczki ) mamy do wyboru 2 opcje :
1) siąść i płakać , że nam nie wychodzi , przekreślić wszystko i za 5-10 lat być zgorzkniała kobieta na antysepresantach 🤔
Lub
2) żyć nadzieją, wierzyć , że się uda , iść do przodu niczym czołg mimo wszystko , drzeć jak burza na przód żyjąc nadzieja na lepsze jutro i cieszyć się życiem

Co wybieracie ?
Naprawdę bardzo mnie to dotknęło .
Kiedy usiadłam sama na chwilę i zrozumiałam jak niepłodność zmieniła nasze życie .
Spróbowałam wdrożyc małymi kroczkami punkt 2) przez ostatnie dni i wiecie co wam powiem ?
Jakoś słońce jest bardziej żółte ☀️
Jedzenie lepiej smakuje 🥗
Ulubiony drineczek wchodzi że smakiem 🍹🍾
Kawa z rana nabrała kopa , a i że znajomymi można się dogadać i pożartować jak za dawnych lat 🎉🎊
Mój M złapał wiatr w żagle i kupił sobie rower , takiego dostał powera że od niedzieli jeździmy non stop a ja zdycham z zakwasów i jednocześnie gemba mi się śmieje 🚲 bo wkoncu czuje , że mam nogi , mięśnie , mogę się śmiać , kochać , rozmawiać z innymi po prostu żyć 🤗
Czego wam wszystkim życzę
Nie wolno nam się poddawać nigdy ✊

1 maja, 13:12

15 d.c
I przyszedł MAJ ☀️🌼🌼
Tak bardzo kocham ten miesiąc
W maju mamy rocznicę ślubu , są urodziny moje M , mojej mamy , co roku organizujemy sobie urlop pod koniec maja .. naprawdę z majem mam najpiękniejsze wspomnienia 🌼

U nas leje deszcz ale to nic ☔☔
Co u nas nowego ?
- M wciąż zachwycony rowerem drze jak burza aż jestem w szoku , ale dobrze niech brzuchol mu spada 😝🚲
- a ja w przerwie jazdy na 🚲 za moim M jeżdżę intensywnie samochodem 🚗
Mój mezus mnie podszkala i powiem wam , że jak mu zaufałam tak dobry z niego nauczyciel ..już nie krzyczy a nawet chwali :D nie wiedziałam , że taka frajdę może sprawić jazda autem 🚗 do tej pory się po prostu bałam , ale jestem z siebie dumna pokonałam strach 💪
- mielismy ostatnio więcej czasu wolnego ( razem) który spędziliśmy naprawdę super ! ☀️🌼
Staraniowo :
5 maja czyli w ta środę mamy wizytę w Novum , nawet nie u dr. Zygler a u Obuchowskiej bo dr.Zygler jest na urlopie ..musimy już podpisać wszystkie zgody i przywieźć wszystkie papiery ..powiem wam , że jakoś się nie stresuje aż tak bardzo , czuję wewnętrzny spokój , że walczymy o swoje marzenia o naszą rodzinę , że jesteśmy w tym razem i mamy wsparcie ze strony wielu osób ..a co tam sobie ktoś pomyśli ? To niech myśli ..bardzo mi się spodobało to co napisaliście w komentarzach ....dziękuję za wsparcie ✊ trzymam za wszystkich kciuki i myślę o tych wszystkich osobach , które walcza naprawdę na medal .Dla mnie wszystkie dziewczyny tutaj na forum to bohaterki 💪💪
A co sobie ktoś pomyśli ..to niech myśli ..🤔
A my róbmy swoje i walczmy o swoje marzenia , bo nikt za nas życia nie przeżyje 🎊🎉🍹

Zdrówko w ten majowy weekend 🍾niech się darzy 🍻

5 maja, 16:39

20 d.c
Wizyta startowa

Mam takie zamieszanie w głowie .
Z najważniejszych rzeczy :
W poniedzialek musimy pobrać wymaz na covid i jeśli wynik będzie ujemny to mogę rozpocząć stymulacje
Ok 11-12 powinnam dostać okres , jeszcze nigdy nie czekałam z takim wystesknieniem na niego , obyś przyszedł punktualnie 🙏🙏🙏
Dostalam już leki na stymulacje
Menopur 75 i Gonal 75
Jutro muszę iść do pracy i podpisać umowę 🤔 a później mam iść na L4 ze względu na rodzaj pracy jaki wykonuje powiedzieli , że absolutnie mam się izolować nie narażać i przeczekać stymulacje na L4
Z jednej strony się cieszę , będę mieć więcej spokoju i ciszy ale z drugiej ..muszę jakoś to załatwić łagodnie w pracy bo nikt nic nie wie 😰😰 jestem tym przerażona , zestresowana tym czekaniem ..test w poniedziałek , wszystko się okaże ..jest tyle rzeczy które mogę się po prostu spie****na każdym etapie .
Błagam trzymajcie za mnie kciuki , za mnie za mojego M żebysmt dali radę 🙏🙏🙏🙏

In vitro podejście 1 czas start

6 maja, 13:24

21 d.c
I tak ..dostałam nową umowę w pracy , na rok 🙁 z jednej strony ulzylo mi , że w ogóle podpisałam i 1 problem z głowy ..ale z drugiej :
- strasznie to wszystko przykre bo przez tydzień w ogóle chodziłam bez umowy 😕😕 i sama musiałam się o nią " prosić "
- to moja 3 umowa ..
- jak mi ją już dali to z wielką łaską , w stylu " proszę dziękować , że w ogóle jest " 😕😕

Nie mam już żadnych złudzeń . Żadnych skrupułów .
Jeśli same o siebie nie zadbamy to nikt za nas tego nie zrobi .
Chcesz być dobry , uczciwy , ale to się po prostu nie da ..

W niedzielę jesteśmy umówieni na pobranie wymazu na covid , czekam dalej na 🙈modląc się żeby przyszła punktualnie.
Plan jest taki :
- niedziela robimy wymaz
- poniedziałek wyniki (?)
- jeśli dostaniemy wyniki dzwonię do swojej oddziałowej , że biorę l4 i mnie nie będzie ..trudno ..
- i czekamy na okres 🙈🙈

✊✊✊🙏🙏🙏

10 maja, 07:48

25 d.c
Boże to dopiero początek , nie wiedziałam że to tyle stresów 😖
- covid ujemny moge iść od jutra na L4 i zaczynać 🙏🙏
Oczywiście po drodze było pełno zamieszania z tym wykazem , bo źle nas zarejestrowali i musieliśmy tłumaczyć się że mamy skierowanie , że nie będziemy płacić za te badania itp ..wstrzymali wyniki na chwilę ale już są 😳😳
- czekanie na okres jest dobijające , brzuch mam wzdęty jak balon , czuje się jakbym warzyła 200 kg jak wieloryb , pije dużo , staram się ruszać ..ale same wiecie jak to przed 🙈
- zostało mi jeszcze uregulować sprawy w pracy po prostu zadzwonić do przełożonej

Przez weekend najadłam się tyle stresów , że już mi wszystko jedno jak zareagują , czy mnie wywala z pracy czy nie , tak długo czekamy na nasze dziecko , tak długo....
Choć bardzo się boje całej procedury to cieszę się w głębi serca ogromnie że mamy szansę 💚

Żyje nadzieją
Będzie dobrze
1 2 3
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego