Pamiętniki Codzienna niecodzienność
Dodaj do ulubionych
1 2
WSTĘP
Codzienna niecodzienność
O mnie: Chciałam napisać o sobie "młoda", ale doszłam do wniosku, że zaraz kończę 30 lat i chyba już nie mogę tak o sobie pisać :) chociaż... Młoda duchem 30 latka. Czasem wesoła, czasem poważna.
Czas starania się o dziecko: Październik 2020 - cykl po odstawieniu tabletek anty.
Moja historia: Jestem mamą 3 letniego synka. Gdy chciałam zajść w pierwszą ciążę, to byłam aktywną użytkowniczą OvuFriend. Niestety nie mogę odnaleźć starego loginu. Pomyślałam, że czas na nową historię z nowym loginem. W pierwszą ciążę nie mogłam zajść od razu. Złożyło się na to PCOS i delegacje męża. Gdy skończyły się delegacje, a my po kilkunastu próbach stwierdziliśmy, że już się nie staramy, a zaczynamy podróżować i szaleć - zaszłam w ciążę. Ciąża nie była łatwa, ale doczekałam się mojego upragnionego synka! Sądziłam, że nie będę chciała drugiego dziecka. Nie było już u mnie tego uczucia, że chcę być w ciąży. Było to związane głównie z trudnościami z jakimi musiałam się zmierzyć w trakcie tych magicznych 9 miesięcy. Teraz mój syn ma prawie 3 lata. Chcę dla niego rodzeństwa, aby nie był sam. Sama mam siostrę i wiem jakie to wsparcie w życiu.
Moje emocje: Czuję znowu to, co czułam, gdy staraliśmy się o pierwszą ciąże. To, że nie mogę się doczekać. To, że wiem już jak to jest, a jednocześnie nie wiem jak to będzie. Równocześnie boję się, że nie wyjdzie albo coś pójdzie nie tak.

14 października 2020, 11:52

Post #1
Jestem w zasadzie w połowie opakowania tabletek anty i nie wiem czy je już odstawiać. Kiedyś odstawiłam tak z dnia na dzień, ale to było dawno i bez starań o ciążę. Teraz przeszukałam pół Internetu i jedni piszą, że można nie wybierać do końca, a inni żeby dokończyć opakowanie. Sama nie wiem co zrobić. Znowu czuję to, że nie mogę się już doczekać.

15 października 2020, 11:04

Post #2
Plan na najbliższy czas:
1. W końcu regularnie ćwiczyć - dla lepszej kondycji, lepszego wyglądu i lepszego samopoczucia :)
2. Suplementacja - brać w końcu regularnie wszystkie preparaty jakie kupiłam.
3. Skończyć z niezdrowym jedzeniem. Nie ma tego wiele, ale to tu kebab, to tu McDonald i wiadomo :)
4. Pić więcej WODY.
5. Cieszyć się z każdej chwili spędzonej z moimi chłopakami :*

Kilka prostych zasad, a jak wiele mogą one wnieść do życia. Szczęśliwa i zdrowa mama to szczęśliwa rodzina.

Wierzę, że się uda i w przyszłym roku będziemy już w czwórkę :)

16 października 2020, 09:55

Post #3
Szukając informacji na temat możliwości odstawienia tabletek wcześniej, niż po wybraniu ostatniej tabletki, nie zajrzałam do wiarygodnego źródła, jakim jest ulotka z tabletek :) dziś wyczytałam tam, że w przypadku starań o ciążę, można odstawić tabletki w dowolnym momencie, ale najlepiej odczekać ze staraniami do miesiączki, aby nie było problemu z ustaleniem wieku ciąży. Także odpowiedź podana jak na tacy. A człowiek to tak tylko w internecie szuka....
Jednak tabletki odstawię najwcześniej w sobotę, bo wybieramy się na urodziny, a ja zaplanowałam pójście w białych spodniach, a znając mojego pecha - mogłabym akurat dostać okres...

19 października 2020, 22:15

Post #4
Imprezy nie było - gospodarze w kwarantannie. Także nie założyłam swoich białych spodni i mogłam nie wziąć tabletki. Teraz czekam kiedy @ z odstawienia przyjdzie...

Dziś poniedziałek - suplementy wzięte, poćwiczone - dbamy o ciało :)

20 października 2020, 12:02

Post #5
Dopadło mnie to, że zewsząd słyszę o nowych ciążach. A to początek ciąży dopiero, a to już połowa...
A ja dotarłam w mailu do swoich wyników bety, gdy byłam w pierwszej ciąży. Jaka to była radość! 15.04.2017 - beta 86, 18.04.2017 - beta 456 :)

Cudowne wspomnienia!

21 października 2020, 13:47

Post #6
21.10.2020 - 1dc (1cs)
Przyszła dziś z rana @. Nie wiem sama czy wiążę jakieś wielkie nadzieje z tym cyklem.

Zawsze miałam nieregularne cykle, od samego początku. Okazało się, że mam PCOS - czyli mogę dostać okres zawsze i wszędzie :) był czasem co miesiąc, czasem co 3 miesiące, ale nigdy nie było regularności. No nigdy. Nie wiedziałam, o czym mówi koleżanka, która wspominała, że ma okres co 30 dni. Jak w zegarku, co do minuty... u mnie to zawsze wielka niewiadoma. Ginekolog mówiła, że mogę mieć problem z zajściem w ciążę. No i miałam. Ale zaszłam bez pomocy lekarzy. Pamiętam, że piłam jedynie pyłek pszczeli i zioła Ojca Sroki :)
Po ciąży okres wrócił mi po 7 tygodniach od porodu. Mimo, że cały czas karmiłam i cieszyłam się, że będę mieć spokój. tiaaa.... Potem miesiączki były o dziwo w miarę regularne (gin na kontrolach mówiła nawet, że widzi, że była owulacja), ale zaczęłam brać tabletki anty więc nie wiem czego się spodziewać teraz.
Chciałabym chyba skupić się teraz na swoim zdrowiu i samopoczuciu, a w razie co, to od nowego roku włączyć suplementy na poprawę płodności.
Ostatnio synuś leżał ze mną na łóżku, a mnie zaczęło burczeć w brzuchu. A on tak dotknął mojego brzucha i zapytał "A może mama ma w brzuchu dzidzi?" Kochany...

22 października 2020, 14:15

Post #7
@ się rozkręciła na maxa! Bez tych hormonów z tabletek anty jest całkowicie inaczej. Minus jest taki, że leci ze mnie dużo więcej. Ale są plusy: nie boli mnie brzuch i głowa :) A z tabletkami była tragedia pod tym względem. Zobaczymy jak będzie, gdy się @ skończy... :)

29 października 2020, 13:43

Post #8
9dc (1cs)
Jednak głowa bolała mnie od 3dc. Straszny ból, którego nie likwiduje tabletka. Ale już w miarę przeszło.

Wiem, że nie uda się w tym cyklu. Po prostu to czuję. Wiem, bo już tyle razy to przeżywałam i za każdym razem było to samo. Udało się dopiero wtedy, gdy po prostu odpuściłam. Ale nie da się zmusić do odpuszczenia. Teraz tak o tym mniej myślę, bo wiem, że się nie uda. Niby należy wierzyć, że sie wszystko uda itd. Ale ja od zawsze byłam realistką.

2 listopada 2020, 13:57

Post #9
13dc (1cs)
Życie w obecnej sytuacji w naszym kraju i przy obecnej pogodzie nie zachęca do pozytywnego nastawienia do czegokolwiek. Ale nie chce narzekać i myślę o przyjemniejszych rzeczach :)
Ze spraw dot. cyklu: chyba nie znam swojego organizmu na tyle żeby stwierdzić czy już miałam, mam lub będę mieć owulacje. Pobolewa mnie brzuch, sluz nie taki jaki powinien być, obserwacja szyjki idzie średnio. W przyszłym cyklu zacznę mierzyć temperaturę :)

8 listopada 2020, 22:34

Post #10
19dc (1cs)
Wczoraj przeżyłam szok. Śluz rozciągliwy, szyjka wysoko i otwarta! Aż się zdziwiłam i stwierdziłam, że to owulacja. Że może jednak nie jest ze mną aż tak źle jak sądziłam...
Czekamy dalej na to co będzie :)

9 listopada 2020, 12:46

Post #11
20dc (1cs)
Chciałabym żeby było już za 10 dni :) Aczkolwiek wciąż mam myśl, że nic z tego i będzie tak jak poprzednio.

14 listopada 2020, 09:19

Post #12
25dc (1cs) chyba 7dpo
Od 10dc pobolewa mnie brzuch jak na @. Tak samo dzisiaj od rana. Czuje, że to ta wredna @ się jednak zbliża. Kupiłam wczoraj nawet już tampony, bo ostatnio ciągle nic w domu nie miałam jak dostawałam okres. Jeszcze ściągam paczke tamponów z półki, a że była wysoko a ja jestem nie wysoka, to zahaczyłam wszystkie opakowania i mi wszystko spadło na podłogę w sklepie. I tak zbierałam te tampony 😆😆
Od 2dpo mierzę temperaturę. Wiem, że bez porównania z temperatura z początku cyklu to bez sensu. Narazie wzrosła z 36,61 do 36,77. Był jeden spadek do 36,5. Przynajmniej będzie porównanie z kolejnym cyklem :)

16 listopada 2020, 22:24

Post #13
27dc (1cs)
Dopadło mnie jakieś przeziębienie. Głupie czasy i od razu myśl o wiadomo czym... Ale przecież inne choroby też istnieją. Ostatnio w krótkim rękawku wylatywalam na chwilkę na dwór. Głupia ja.
Wciąż mam bóle miesiączkowe, a przez pół dnia miałam mdłości. To pewnie ta choroba. Oby jutro było lepiej :)

18 listopada 2020, 11:27

Post #14
29dc (1cs)
Przeziębienie nie odpuszcza. Czuje sie jak wypluta. Objawów ciąży żadnych. Wcześniej miałam ciągle bóle miesiączkowe, ale teraz już nic :( pora się pogodzić z tym, o czym wiedziałam od początku...

11 grudnia 2020, 13:52

Post #15
18dc (2cs)
Tak jak przewidziałam już na początku - nie wyszło.
Teraz jestem w 18dc. Mierzyłam w tym miesiącu temperaturę i użyłam testów. W sumie jeżeli nie wyjdzie również teraz to przynajmniej poznam swoje ciało. Wczoraj albo przedwczoraj była owulacja. Jeżeli wierzyć testom i moim odczuciom :)
Pożyjemy zobaczymy :) aczkolwiek w tym cyklu mam jakieś pozytywne nastawienie. Może to przez ten świąteczny nastrój :)

16 grudnia 2020, 09:54

Post #16
23dc (2cs) 6/7dpo
Wczoraj mi spadła temperatura, ale dziś już jest na właściwych torach. Oby nie spadła już w ogóle :)
Mam nadzieję, że to TO i że wkrótce nie napiszę "to jednak nie było TO". Ale jakoś mam pozytywne nastawienie niezależnie od tego co się stanie. I tak jestem zdziwiona, że miałam owu (o ile w ogóle była, ale myślę że tak).
Chciałabym testować w Wigilię. Ale byłby piękny prezent dla męża. A jak nic z tego, to przynajmniej napije się szampana w Sylwestra :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 16 grudnia 2020, 11:02

21 grudnia 2020, 19:21

Post #17
28dc (2cs) 11dpo
Zrobiłam wczoraj po południu test. Oczywiście negatyw. Ten czas po owulacji dłuży się niesamowicie. Chce zrobić test w środę rano. To będzie 13dpo. Może już coś wyjdzie. W poprzedniej ciąży właśnie 13dpo miałam cień na teście :)

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 grudnia 2020, 21:31

16 czerwca, 09:52

Post #18
28dc (8cs)
Nie wiem kiedy ten czas tak zleciał. Starania oczywiście bezowocne. Cykle po odstawieniu tabletek wahają się między 28-31 dni.
Pod koniec maja byłam u gin na kontroli i po obrazie USG stwierdziła, że raczej nie widzi żeby w tym miesiącu miała być owulacja (to był 12dc). Także mój nastrój do końca cyklu wiadomo jaki może być. Daliśmy sobie czas do października i potem zaczniemy działać coś z pomocą medyczną.
Teraz urlop zbliża się małymi krokami. Lato, słońce - trzeba odetchnąć.
Robiłam przez dwa dni testy rano i negatywy. Dopiero wieczorem jak na nie spojrzałam to była kreska druga. Ale po takim czasie to wiadomo, że wynik nieważny - ale pięknie się patrzy chociaż.

18 czerwca, 09:11

Post #19
30dc (8cs)
Już mam dosyć tej comiesięcznej nadziei... Ile można patrzeć na tą biel? Ale zawsze i tak się spojrzy milion razy, pod różnym kątem, w różnym świetle. A może jednak... A moze jeszcze za wcześnie...
Niech już będzie 1dc. Zaczynam pić zioła ojca Sroki, wiesiołek.
Dziś dzień załamki.

21 czerwca, 09:57

Post #20
2dc (9cs)
Jest i nowy cykl. Nastrój nawet dobry - to chyba zasługa tej pięknej pogody!
Od wczoraj pije zioła ojca Sroki - przy pierwszej ciąży też piłam :) z sukcesem :)
Także w tym miesiącu stawiam na zdrowie :)
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego